W niespełnieniu [one shot] Eleanor

Jestem pewna, że wiele osób skreśli tego bardzo krótkiego shota tylko przez wzgląd na osobę, o której jest napisany, ale te osoby, które nie są tak stronnicze mogą poczuć się mile zaskoczone.

W sumie natchnęła mnie piosenka Ewy Farnej “W niespełnieniu” i polecam Wam ją do posłuchania :)

Co do hejterów - czyńcie swoją powinność
Napisałam to, co chciałam i jestem z tego zadowolona


—-

Mówi się, że miłość nie wybiera. Mnie moja wybrała. Pośród tłumu pięknych, mądrych, dobrze urodzonych, sławnych dziewczyn jego wzrok padł właśnie na mnie. Wtedy sądziłam, że to błogosławieństwo. Choć raz los uśmiechnął się do mnie.

Nic bardziej mylnego.

Nigdy nie żałowałam tego, że wtedy powiedziałam „tak”. Nawet teraz, gdy tak wiele osób darzy mnie czystą nienawiścią wiem, że postąpiłam dobrze. I jak każdy słuszny wybór ten niósł ze sobą morze łez i prób, które starałam się znosić z godnością.

Ciężko jest być z kimś, kogo zna cały świat. Miałam wrażenie, że każda spotkana na ulicy fanka zna go lepiej niż ja kiedykolwiek będę. Znały jego życiorys na pamięć, wiedziały, co jada na śniadania, jak lubi spędzać czas i co sprawia, że się uśmiecha. Ja dopiero się tego uczyłam. Byłam całe lata świetlne za nimi i to sprawiało, że czułam się niepewnie. Niechętnie wychodziłam z nim na miasto. Widok tych wszystkich twarzy, które wykrzywiały się w kpiących uśmiechać odbierał mi chęć do życia. Nie byłam przyzwyczajona do obecności tylu ludzi skupionych na mnie. Miałam ochotę płakać, gdy dopadali nas paparazzie. Chciałam krzyczeć, gdy fanki oblegały nas nie pozwalając nam odejść póki każda nie miała autografu i miliona zdjęć. Chciałam krzyczeć, bo tak rzadko miałam go dla siebie, a one okrutnie w ten czas ingerowały. Myślały, że skoro jest osobą sławną to cały czas należy do nich.

Tak bardzo chciałam, żeby się myliły.

Mam do ciebie blisko tak. Tak o oddech tak o raj…

Jednak nigdy nie poprosiłam go, by odmówił. Ludzie i tak mnie nienawidzili za to, że po prostu żyłam i miałam czelność pokazywać się u jego boku. Nie chciałam pogarszać sprawy, choć czułam, że wszystko z dnia na dzień się nasila.

Żyłam zamknięta we własnym mieszkaniu, unikając internetu, który naszpikowany był negatywną energią skierowaną we mnie i z utęsknienie spoglądałam na telefon. Czasem jedna wiadomość od niego była w stanie przegonić wszystkie złe myśli chociaż na jakiś czas.

Bardzo za nim tęskniłam, choć nigdy nie miałam go tak naprawdę dla siebie. Te kilka chwil spędzonych razem nie dawało mi prawa do żądania o więcej.

W jego świecie byłam nikim.

Nie ufaj mi, gdy rozum śpi…

Zwykłą szarą myszką, której trafiła się wspaniała oferta miłości, jak z bajki. Tak przynajmniej wydawało się ludziom. Nie rozumieli, na co narzekałam. Przecież umawiałam się z obiektem ich westchnień, światowej sławy gwiazdą, samym Louisem Tomlinsonem i jeszcze miałam czelność kręcić nosem.

Jak dla mnie Louis mógłby być nikim, a i tak kochałabym go tak samo, jak teraz. Może nawet ciut bardziej bez tych wszystkich ludzi wokół, którzy pozbawiali nas prywatności i szansy na normalny związek. Ale miałam Louisa, który był gwiazdą i dla niego znosiłam dzielnie wszystkie obelgi, nieszczere uśmiechy i flesze.

Choć czułam, że powoli z nikogo staję się niczym.

Jakby coś we mnie wygasało. Obecna trasa pochłaniała ich bez reszty. Napięty grafik, tyle miejsc do odwiedzenia, płyta do wydania, teledyski do nagrania. Rozumiałam, dlaczego nie miał dla mnie czasu, ale to nie znaczyło, że bolało mniej. Zawsze byłam na dalszym planie. Zaraz za zespołem, fanami i życiem w świetle reflektorów. Byłam na późne jesienne wieczory, gdy chwila wolnego zapukała do jego kalendarza. Byłam miłą odskocznią od głośnego, szybkiego życia. Byłam zawsze w domu czekając na niego tak, jak nigdy nikt na niego nie czekał.

Powoli znikałam, ale póki nikt tego nie dostrzegał mogłam udawać.

Udawać, że wszystko jest w porządku. Że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Że wcale nie schudłam tak bardzo, że pewnie byle jaki mocniejszy podmuch mógłby mnie przewrócić. I wcale nie czułam się, jak wrak człowieka.
Mogłam udawać. Cholera dla niego mogła wszystko. Był wart tego, by zniszczyć sobie życie czekając.

Więc czekałam skulona na kanapie w salonie przy wyłączonym telewizorze. Miałam dość podziwiania jego twarzy ze szklanego ekranu. Chciałam go żywego i namacalnego.


Kochanie spóźnię się. Spotkanie z fanami się przedłużyło. Przepraszam.”


Przegrałam.

Kolejny raz przegrałam z jego sławą. Przegrałam z fanami. Przegrałam z jego życiem.

Zdecydowanie stałam się niczym.

Chciałabym umieć powiedzieć pas. Odejść, nie czekać. Odciąć się od tego toksycznego świata, który tak skutecznie niszczył mnie każdego dnia. Chciałam przestać być nienawidzona. Chciałam po prostu cieszyć się życiem, a nie ukrywać się w ciemnych kątach własnego mieszkania i czekać. Jednak nie potrafiłam.

Za bardzo kochałam, a z miłości leczyła tylko śmierć.

Z tobą widzę niebo, w niebie my…

Chciałabym, żeby ludzie chociaż raz postawili się na moim miejscu. Zobaczyli, jak to jest przez cały czas uważać, na wszystko, co się robi, mówi, piszę. Żeby zobaczyli, jakie więzienie tworzyli swoją nienawiścią i krytyką. Żeby zdali sobie sprawę, że niszczą czyjeś życie. Że tak bardzo zniszczyli mnie.

Czekam.

Sama jeszcze nie wiem, na co, ale nie poddałam się. Póki jeszcze mam siłę powstać czuję się zwycięzcą i chcę pokazać światu, że zasługuję na jego miłość i na te znikome ilości czasu, które od niego dostaję. Że to wszystko jest tego warte.

Że ja jestem tego warta.


W niespełnieniu cały czar i żar…


1 notka | REBLOG
Przyjaciel z boybandu [ONE SHOT] larry nouis

your-loueh:

Witajcie misie!

Obiecałam i oto jest nowy shot. Mam nadzieję, że wam się spodoba, bo naprawdę dobrze się bawiłam pisząc je.

Nie przedłużając zapraszam :)


—-

Z Niallem znałem się od zawsze. Byliśmy nierozłączni i traktowałem go, jak brata, którego nigdy nie miałem. Nikogo nie dziwiło więc,…


41 notek | REBLOG

Little Mix for TATI FRANCE
el-wore-what:

eleanorjcwardrobe:

eleanorandsometopshop:

eleanormode:

El gave this to a fan

I would give her my god damn shoes right then and there

She’s so sweet!

I REALLY HOPE THIS IS REAL OTHERWISE IM FANGIRLING OVER NOTHING
  • harry:boo wake up
  • harry:loubear
  • harry:louis
  • harry:LOUIS TOMLINSON
  • harry:
  • harry:
  • harry:knock knock
  • louis:I'M UP I'M UP

2 019 notek | REBLOG

Perrie in Japan.
credit